„Tradycja kontra nowoczesność”

img_20160318_190000      Kolejny, twórczy piątek w dniu 18 marca 2016r, przebiegał początkowo, w dość tajemniczej atmosferze. „Tradycja kontra nowoczesność” ‑zdanie zagadka, nie bardzo wyjaśniało temat przewodni, mających się odbyć warsztatów. Ale zacznijmy od początku:

Na świetlicy „Dar♡Serca”, czekała na wszystkich uczestników, nadgryziona zębem czasu walizka, a w niej… jeszcze starsze, różne pocztówki i kartki wielkanocne, zbierane latami przez p. Michalinę Konarską. Powiem szczerze: kolekcja zaiste imponująca! Zachwytom i słowom niedowierzania, nie było końca. Tym bardziej, iż niektóre egzemplarze, udostępnione przez p. Michalinę, były starsze od osób, które przybyły na zajęcia. Oglądanie takich „skarbów z przeszłości”, było tylko zachętą do wspólnej dyskusji o świątecznych zwyczajach.

Rozmowy zapewne trwały by dłużej, ale trzeba było na chwilę powstrzymać „rozgadane towarzystwo” i przydzielić do wykonania, wcześniej zaplanowane zadania.
Mianowicie: każdy uczestnik z dostępnych materiałów, miał stworzyć kartkę wielkanocną dla bliskiej osoby i odręcznie napisać życzenia świąteczne, płynące prosto z serca :-)
Jednogłośnie stwierdzono, że choć wszędobylski Internet króluje w każdym domu ‑to własnoręcznie wykonana kartka dla konkretnej osoby, nie ma sobie równych. Maile, sms-y i inne ekspresowe wierszyki w stylu „kopiuj – wklej”, na pewno są namiastką pamięci o bliskich, ale… jeszcze szybciej popadają w zapomnienie i wykasowanie z „przeładowanej skrzynki”.

Nasze spotkanie, obrało tym razem, bardzo refleksyjny tor. A czy ktoś z Państwa, poświęcił ostatnio swój cenny czas na stworzenie takiej kartki? Myślę, że niewiele osób, niestety…

Wielu z nas idzie na łatwiznę, kupuje gotowe kartki z szablonowymi życzeniami, próbując zatuszować to, co naprawdę czuje i myśli. Wymawia się brakiem czasu, talentu lub pomysłu. Nie przywiązuje większej wagi do podtrzymywania tradycji i więzi z dalszą rodziną lub zapomnianymi z czasem przyjaciółmi.

Z naszą kartką wielkanocną, było jak z pierwszą laurką od dziecka: nieważne, że była może lekko niedopracowana czy super modna. Ona miała w sobie inną moc… miała moc płynącą prosto z serca, moc szczególnych życzeń dla kogoś bliskiego od kogoś, kto pamiętał i zadał sobie dużo trudu, by sprawić uśmiech na twarzy obdarowanego. Tylko tyle i aż tyle…

Zachęcam Państwa do chwili refleksji. Do wspomnień, myśli o tych, których już brak w naszym życiu i o tych, o których my sami zapominamy… Odszukajcie na naszych zdjęciach, dawne kadry uroku Świąt Wielkanocnych ‑oczami ówczesnych artystów i twórców, jak z czasem zmieniały się gusta artystyczne. Szczególnie polecam, zerknijcie na kartki w tonacji czarno ‑białej. Na pierwszy rzut oka ‑smutne, bez koloru, mało zachęcające do kupna. Kiedyś były normalne, dziś brak w nich krzykliwych kurczaków, zajęcy i innych elementów przyciągających wzrok.

Dlaczego tak było? Ano dlatego, że to nie magia kolorowych jajek była największą wartością ‑ale cud Zmartwychwstania, symboliczny baranek i tradycyjne święta w gronie rodziny. Może nie zawsze u wszystkich barwne, ale wraz z dorastaniem i z oddali, wszystkie szare wspomnienia, teraz zapewne w Waszej pamięci zbłękitniały…

Zostawiam Was w nostalgicznym nastroju z krótką foto-relacją z odbytych warsztatów.

Nie wszystko udostępniam, to zrozumiałe, ale zachęcam sprawdzić osobiście, jak można spędzić wolny czas w towarzystwie nieznanych do tej pory osób. Na świetlicy panuje zawsze inna energia, tak specyficzna i różna, jak różni są uczestnicy tych spotkań :-)

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć

Agnieszka Pałajska ‑Opiekun Świetlicy

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.